Kategorie: Wszystkie | jak żyć i nie zwariować | w polskiej rzeczywistości | z dziećmii, autyzmem i ...
RSS

z dziećmii, autyzmem i ...

poniedziałek, 14 lipca 2014

powoli

bardzo powoli

młody się uspokaja. co roku przed wakacjami mamy kulminację trudności...

ale w tym roku mam wrażnie, że jest najtrudniej

okazało się, że jedyna szansą na względny spokój w domu jest szantaż, karanie, ostry rygor - nie wolno ci mówić tak do domowników, jeśli jeszcze raz tak powiesz nie będzie ulubionego radia

może to i postęp, że rozumie tryb warunkowy?  nie cieszy mnie jednak...

wtorek, 24 czerwca 2014

usypianie synia znów jest możliwe tylko po solidnym przyciśnięciu. kładę na nim poduszki a potem kładę się samą a on się uspokaja - po pewnym czasie prosi o zmniejszenie nacisku, po długim czasie zasypia...

polecam uciskanie - przynosi wielką ulgę autystom. to wspaniały "wynalazek" pani Temple

czwartek, 12 czerwca 2014

Synio zaczął sam wychodzić rano do busa - na razie go śledzimy ale nie widać powodów do niepokoju, więc pewnie wkrótce odpuścimy 

wtorek, 10 czerwca 2014

na razie czekamy na wyrok ale znalazłam alternatywę

Stowarzyszenie terapeutów organizuje dla dzieciaków (niestety do 11 lat, więc w przyszym roku nie załapiemy się) lato w mieście

 

UFFFFFFFF

czwartek, 20 marca 2014

pierwszy raz, pomyślałam o nadpobudliwości gdy robiliśmy mu EEG

potrzebowaliśmy wykresu, bo zaniepokojona pobiegłam do poradni i przychodni  i z  jedną miłą panią uzgodnilłyśmy, że młodemu przyda się biofeedback. do tej terapii musi być EEG. trzeba poleżeć 20 minut. z zaskoczeniem zobaczyłam, że młody nie umie leżeć tyle czasu.

oczywiście szybko odłożyłam tą wiedzę do pudełka w głowie - lepiej nie interesuj się za dużo, masz już jedno dziecko z diagnozą nie doszukuj się u innych.

po eeg miałam pojawić się u neurologa, który widział młodego chwilę ale ma dużo doświadczenia, to on mi kazał pójść do poradni (która już nie raz go widziała, ale...) i zaobserwować go pod kątem ADHD, bo nadpobudliwość może być tylko psycho. nie musi być też ruchowa

 

Ten młody człowiek, jest o 4 lat w szkole. uczył się czytać na indywidualnych lekcjach z psycholog, pokazywałam go w poradni i nikt nie powiedział mi że powinnam rozważyć taką opcję.  dopiero teraz pani psycholog (skąd inąd uwielbiająca młodego) spytana przeze mnie czy jest taka możliwość powiedziała - a wie pani, że to możliwe? faktycznie to może być właśnie adhd

zostawiam bez komentarza (mojego)

piątek, 17 stycznia 2014

Poniewaz wiele słyszymy dobrego o biofeebacku, szukam takiej pomocy dla moich dzieci. synio ma szkole bezpłatne zajęcia, ale "zwykłe" dzieci musza czekać dwa lata w kolejce - w końcu mają tylko dysleksje i kłopoty z koncetracją...

takie tylko skutkuje np tym, że mój najmłodszy powtarzał drugą klasę, bo nie nadążał za grupą - intelektualnie przewyższając nie jednego rówieśnika - tempo pracy i możliwości koncetracji nie dały mu szansy...

nie zbieram jednego procenta, bo dla synia mam kupę bezpłatnej terapii, w szkole i domu - choć tu rzadko, bo ze szkoły wraca zmęczony. w warszawie naprawdę można znaleźć kupę dobrych zajęć bez zbierania pieniędzy po ludziach.

ale nie dla dzieci pełnosprawnych, które mają tylko dysfunkcje...

no dobra - koniec narzekania.

szukając płatnego biofeedbacku dla pozostałej dwójki (90za godzinę + 380 diagnoza) zanalazłam urządzonko, które można stosowac w domu - neuroset

płaci się raz i korzysta każdy, do tego w godzinach które sa dla nas wygodne... trochę to za piękne bym uwierzyła. szczególnie że teraz jest jakas promocja.

Więc pytam Was - wiecie coś na temat? poradźcie prosze zanim utopię kasę

 

środa, 06 listopada 2013

można całkiem za darmola poczytać o tym jak widzą świat nasze dzieci 

przeczytałam sama i polecam kliknąc tu --> koci świat PDF

a tutaj koci świat BLOG

wtorek, 29 października 2013

czytając Ekko pomyślałam o nas, synio od zawsze lubił się przytulać często i bardzo

i właśnie teraz nadszedł czas kiedy przestał. kiedy chcę go przytulić odsuwa mnie, protestuje na poranne buziaki...  rozumiem, że jest coraz starszy, ale też to była jego jedyna forma bliskości - tej słownej nigdy nie rozwinął

kiedy dziecko dorasta przestaje chcieć siedzieć na kolanach ale można z nim pogadać, usłyszeć miłe słowa, pożartować

synio nie umie żartować, nie mówi miłych rzeczy, nie opowiada o sobie, nie zdradza swoich myśli

słowotok, którym nas zamęcza jest tylko na jego zasadach - zadaje nieustannie pytania (ciągle te same) ale nie chce odpowiadać na nasze, nie wchodzi w interakcje a raczej monologuje żądając potakiwania

powoli syn staje się odrębnym ale też obcym mi człowiekiem...

czwartek, 05 września 2013

mamy kryzys - syneczek wyrósł ze wszystkich ubrań jakie lubił... lubił to mało  powiedziane - akceptował

aktualnie w szufladzie zostały tylko takie których nie uznaje. nie szczególnie widzę sens kupowania nowych skoro w te się mieści a nie ma żadnej gwarancji że wybrane w sklepie za 2 miesiące nie trafią do puli niewybieralnych, zatem musimy się złamać i używać tych "złych"

 

o czym co rano donosimy sąsiadom ochoczo ;)

poniedziałek, 29 lipca 2013

trudno nam oddzielić efekty kilku rzeczy jakie się wydarzyły ostatnio:

- komora - nie znam się, ale ja czuje większy pałer do życia a synio uparcie twierdzi że zamierza tam wrócić, więc zapisujemy na plus (i cieszymy się bo pozwolili nam regularnie powtarzać zajęcia)

- góry - właśnie wrócił z  tart, gdzie ze swoim tatą pomykają po szlakach jak młode kozice i synio na 100% jest tym zachwycony (przy okazji był to turnus rechabilitacyjny ale to naprawdę tylko przy okazji. najwięcej przypisuję górom i jego tacie)

- wysypianie się - w końcu skończyliśmy szkołę

 

ale efekty  są duże - syneczek jest uspokojony i bliski, nie odzywa się gburowato, nie krzyczy na nas. nadal wielu proponowanych rzeczy nie chce, ale umie odmówić bez pretensji. atmosfera staje się miła.

 

co odnotowuję z wielką ulgą

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 48
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
stat4u

Autyzm newsletter