poniedziałek, 03 września 2007

płakałam jak bórbr - koniec dzieciństwa. poszliśmy do szkoły. od dzisiaj zaczyna się kolejny rozdział mojego macierzyństwa. teraz mam wychowywać obywatela, jednostkę jako część ogółu i mam nauczyć ją dopasowywania się, nie wyróżniania i kładzenia uszu po sobie...

jak?

jak! skoro sama się tego nigdy nie nauczyłam?

jak mam ubrac dzicko w mundurek, którego z założenia nie cierpię a jego brzydota mnie poraraża? jak sie uśmiechnąć do dziecka i powiedzieć... no ślicznie wyglądasz... skoro myślę inaczej... nigdy dotąd jej nie kłamałam.

nie umiem kłamać i nie chcę kłamać własnemu dziecku. dlaczego zmuszają nas do pogwałecenia najświętszego co mamy - RODZINY


 

piątek, 31 sierpnia 2007

byliśmy na wsi polskiej - wspaniała naturoterapia. zamiast nudnych ćwiczeń SI i sali pełnej sztucznych przedmiotów spotkaliśmy:

   

można karmić lub na nich jeździć

   

można łapać na łące

   

można ganiać lub uciekać

   

bez komentarza

   

wysarczy być obok i czuć jak ziemia drży.....

Ja i mój autystyczny syn... ciekawe jak wiele jego cech odnajduję u siebie...

gdy patrze na niego widzę swoje dzieciństwo. ale nie wiem jak go wydostać. mnie obudził ból.

kiedy byłam mała a potem młoda nie czułam swoich uczuć. nie odbierałam ich i nie umiałam zrozumieć. zainteresowałam się psychologią i poznawałam swoje uczucia obserwując swoje reakcje.

nie bałam się, nie cierpiałam, nie umiałam też kochać. kiedy zrozumiałam nieco z obyczajów panujących wśród ludzi nauczyłam się nimi kierować tak by robili to co chcę (manipulować?) i nauczyłam się takich zachowań by myśleli że kocham ich.

wtedy opudziło mnie pewne zdarzenie - ból którego nie dało się już nie przeżyć obudził wszytkie moje uczucia. miałam 21 lat gdy nagle pokochałam pierwszą w swoim życiu osobę... teraz obawiam się że i jego będzie musiało coś takiego spotkać...

on też nie odbiera swoich uczuć prawidłowo. no i przez to nie rozumie naszych.

dlatego zamiast przytulić się wciska się tak że boli i gdy młody płacze po takim przytuleniu ten śmieje się. uwielbia też wkurzać nas. robi różne rzeczy jakich nie wolno i z radością ucieka przed moją furią... wielka lekcja pokory dla mnie i cierpliwości cierpliwości cierpliwości

czwartek, 30 sierpnia 2007

napiszę jadnak i o nich.... ;o)

córa widzę idzie i biadoli "bo ty mnie nie kochasz, wogóle" a za nią mały "kocham cię" na to ona " to czemu mnie nie przytulasz, nie ogrzejesz mnie swoim ciepłem... tak mi zimno" ... skąd taki tekst podsłyszała? :o))

kiedy indziej: ja: "no i widzisz błyskało i błyskało jakby miała być burza a tu nic" córa: "mamo to była tylko reklama"

jednak życie bez nich było by nudne, naprawdę postrzegam życie z nimi jako najlepszą rzecz jaka mogła mi się trafić.

niedziela, 26 sierpnia 2007

zaczeło się...


14:51, cedosia
Link Komentarze (2) »
1 ... 101
 
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
stat4u

Autyzm newsletter